Newsletter - Bicie Serca Shaumbry Jakże fascynujące jest pisanie comiesięcznego Bicia Serca Shaumbry. Czasem wiem już od tygodni, o czym chcę napisać a czasem, chociaż jestem na krótko przed tym zadaniem, nie mam o nim zupełnego pojęcia..
A więc oddycham, otwieram się, wczuwam i wsłuchuje się w silny a zarazem delikatny rytm w centrum społeczności, znanej jako Shaumbra. To pewne, że nigdy nie jest to nudne!
A więc, o co obecnie chodzi ?
Wygląda na to, że wielu z nas stosunkowo ciężko pracuję w innych obszarach istnienia.
Miewamy też przeróżne doświadczenia na przykład, w czasie spaceru, kiedy to wydaje się nam, że nie będziemy w mogli z niego powrócić dopóki nie prześpimy się głębokim snem; w jednej chwili czujemy się lekko i radośnie a już w następnej uginamy się pod ciężarem ciemności, która wylania się niewiadomo skąd; obudzeni że snu i wypełnieni ideami zamiarami współpracy z niezwykłymi osobowościami; i tak dalej...
A teraz zupełnie cos innego, nad czym ostatnio rozmyślaliśmy, to „pożegnanie” Adamusa podczas ostatniego Shoudu:
„Czy ludzie mają wolna wolę? Nie, nie mają.”
He? Nie mamy? - nasunęło mi się natychmiast pytanie.
A co ze świadomym wyborem? A co jest z tworzeniem w naszej realnej przestrzeni? Co jest z byciem Twórcą? Co z suwerennością?
Jeżeli nie mamy wolnej woli, więc kto wówczas wybiera?
Cholera, spędziłam trochę czasu z sobą, by w tym pogrzebać, ponieważ stwarzanie poprzez świadomy wybór jest moja pasja.
Mimo wszytko ciągle miałam uczucie, że Adamus znowu naśmiewa się z nas.
Bo, tak mówiąc uczciwie, kto w rzeczywistości stale się w tym grzebie?
Z pewnością nie moje Jam Jest, nie moje Świadome Istnienie.
Nie wzbudza żadnych wątpliwości, że dla kogoś, kto kreuje swoją rzeczywistość, to pytanie o „wolna wolę” nie jest dla niego nawet relatywne.
-Ten, kto kreuje/tworzy swoją Rzeczywistość nie ma żadnych wątpliwości i nie pyta o „wolna wolę”.
Kto jest więc sfrustrowany wypowiedzią Adamusa „ona” nie ma żadnej wolnej woli?
Ach – przecież, że moje wszystkie aspekty!
To one chcą trzymać berło w ręku i złoszczą się na każdego, kto twierdzi, że tego nie potrafią! W pewien sposób mają one wiele wspólnego z dziećmi. Powiedz dziecku, że nie może czegoś zrobić- to jeżeli nawet nigdy przedtem o tym nie pomyślało- to teraz wręcz się uprze, aby to zrobić.
Powiedz im, że to nie one są szefem samych siebie- to będą uparcie argumentować i udowodniać, że jednak są.
W końcu przyszła mi na myśl Holo-Platforma (Holo-Deck), specjalne pomieszczenie, które miała do dyspozycji załoga statku kosmicznego Star Trek, gdzie w komputerowej rzeczywistości było wszystko możliwe.
„Prawdziwi” ludzie mogli wejść do historii odgrywanej na Holo-Platformie, aby zintegrować się z innymi charakterami, mieć różne doświadczenia...itp. Ale charaktery na Holo-Platformie (w wybranym scenariuszu) są tylko programami komputerowymi.
Wydają się być prawdziwe i autonomiczne i mogą nawet walczyć, aby to udowodnić, ale mimo wszystko są tylko programami do zagrania, bez względu na to, jaką drogą powstały.
Dla mnie tę zaprogramowane charaktery są, jak nasze aspekty, grające swoje rolę w przekonaniu, że mają wolny wybór, aczkolwiek w rzeczywistości nie mają prawdziwej siły tworzenia lub wolnej woli.
W ostateczności to zderzenie z kimś wywołało bardzo intensywna reakcje (reakcje aspektu), która spowodowała, iż potrzebowałam całego dnia, by zrozumieć, o co tu w zasadzie chodzi. W momencie, kiedy rozpoznałam, że jest to jeden z aspektów, który został uwolniony, wówczas mogłam również uwolnić moja reakcje.
Ale w tym momencie/tych momentach to jest moja reakcja, kiedy definitywnie nie mam ŻADNEJ wolnej woli, bez względu na to, co o tym sądzę, ponieważ jest to jeden z aspektów, który się ujawnia- jako jedna z postaci na moim Holo-Deck, która wygląda na prawdziwa, ale w rzeczywistości została zaprogramowana, aby taka być.
No tak, większość z moich aspektów została tak zaprogramowana by myśleć, że posiadają własną wolę.
-Myślę, że każdy wybór pochodzący z reakcji na cos albo z odrzucenia czegoś, co jest, jest decyzją Aspektu i dlatego też, nie jest to prawdziwy i świadomy wybór.
-Myślę, że każdą decyzją, podjętą w reakcji na cos lub powodowana niezgoda na to co jest, jest decyzją aspektu i dlatego też nie jest to prawdziwie świadomą decyzją.
Moje prawdziwe Ja zawsze mówi „TAK” na wszystko, cokolwiek się wydarza.
„Tak” na życie, „Tak” na ból, „ Tak” na radość, „Tak” na otyłość, „Tak” na wychudzenie, „Tak” na zmęczenie, „Tak” na energię.
Moja Boska Esencja mówi zawsze „TAK” na doświadczenie, jakiekolwiek by ono nie było. Są aspekty, które myślą, że mogą powiedzieć czemuś „NIE” i wierzą , że jest to dowodem na posiadanie wolnej woli. Jak małe dziecko, które na wszystko, co zaproponujesz, powie „NIE” tylko dlatego, aby nie wyrazić zgody, nawet jeśli miałoby to być rozrywka i sprawić radość, aby się wyróżnić i w usiłowaniu zachowania swojej tożsamości.
Lecz ostatecznie przychodzi ta chwilą, gdy poddaje się ono woli rodziców (boskości)
i sprawy układają się o wiele łatwiej.
Twoje aspekty czują się dosyć pewnie, gdy uda im się (zmusić ciebie) powiedzieć NIE!!
Ale z mojego doświadczenia wynika, że bardziej efektywne jest powiedzenie „TAK” wszystkiemu, co się nam przydarza, tym oddychać, to poczuć, to zaakceptować, zawierzyć swojej boskiej woli i pozwolić swojemu świadomemu wyborowi wytrysnąć z serca wysoko w gore, w swoim perfekcyjnym czasie.
Adamus wskazując nam, że nie mamy wolnej woli, niczego nam nie zabrał.
Zaproponował nam tylko pewien skrót do prawdziwej kreacji - zamiast reakcji; zaprosił nas do bycia wszystkim czym jesteśmy zamiast zagubienia w części nas samych, które próbują utrzymać berło (czyli rządzić).
Wydaje mi się, że w chęci posiadania „wolnej woli” chodzi bardziej o prawo powiedzenia Nie. I tu przejawiają się tę aspekty, które walczą o to „prawo”, bowiem Boskie, Prawdziwe JAM JEST jest zajęte mówieniu życiu Tak.
Kochana Shaumbro, jesteście Twórcami, wasze życie jest odkrytym płótnem, na którym w każdej chwili możecie namalować potencjały, jakie wybraliście.
Czy farbą życzy sobie wolnej woli? Czy malarz poruszając pędzlem zastanawia się
w ogóle nad tym? Jesteś więc malarzem czy farbą?
Zamiast polemizować z Adamusem, uwierz swojemu własnemu rozwojowi pod przewodnictwem swojego Serca Shaumbry i bądź Twórcą, który przybył tutaj w celu bycia nim!
Wersja niemiecka: www.to-be-us.de
Tłumacznie z niemieckiego: Victoria Hammernick ( vhammernick@web.de)