Newsletter - Wolna Wola? W kwietniowym Shuodzie Adamus poruszył ważny temat: Czy człowiek ma wolna wolę?
Jego odpowiedź była stosukowo jasna: Nie całkowicie.
Ludzie myślą, że mają wolna wolę i w zasadzie mówiono im, że ja mają.
Lecz, jak Adamus wykazał w czasie Shoudu, życie wyglądałoby prawdopodobnie inaczej, gdyby byłaby to prawdą.
Na przykład, czyż nie wybrałbyś życia zamiast śmierci, gdybyś miał wolna wolę? Ale, co najmniej do dzisiaj, każdego to dotyka.
Jeżeli posiadałbyś wolna wolę, już nigdy nie byłbyś chory. Ale prawie wszyscy, których znam, od czasu do czasu chorują.
Jeżeli mielibyście wolna wolę, niektórzy wśród was byliby niezmiernie bogaci.
Jeżeli ludzie mieliby wolna wolę, byłoby wielu młodych, dobrze wyglądających i ekstremalnie inteligentnych ludzi na tej planecie.
A więc Adamusie, to jest dobry pytanie. Ale przepraszam, nie jestem zupełnie pewien, czy je dobrze zrozumiałem?
Chciałeś przez to powiedzieć, że JESTEŚMY MARIONETKAMI?
Że istnieje Siła Wyższa, która kieruje naszym życiem?
Że świadome kreowanie mojej rzeczywistości, leży poza moimi możliwościami?
Tak, jak zapewne wielu z was, w ciągu następnych paru dni dużo rozmyślałem nad tymi pytaniami. I teraz zaczynam rozumieć ich znaczenie.
W dualności nasza ludzka „wolna wola” jest tak samo ograniczona, jak nasza wiara.
Jesteśmy zdolni do podejmowania życiowych decyzji, ale prawdziwa wolna wola zatraciła się w codzienności ludzkiego życia.
Innymi słowy, używamy naszej wolnej woli do decydowania, jak szybko lub jak wolno podążamy aktualną ścieżką życia, ale skąd ta ścieżka w ogóle się wzięła?
(Sens tego wszystkiego chyba jest taki, że możemy decydować o teraźniejszości, ale nie mamy już wpływu na to, co dało początek temu, o czym teraz decydujemy - przyp. tłumacza)
W czasie tego Shoudu Adamus podszedł do tablicy, aby narysować linie naszej „ludzkiej fali” i „duchowej fali”. U normalnego człowieka linie te falują razem, tam i z powrotem, czasami zbliżając, czasami oddalając się od siebie, ale w zasadzie - w/g zbalansowanego wzoru.
U osoby umysłowo chorej te dwie linie są nieregularne i niezgodne ze sobą, wyglądają bardziej, jak poszarpane linie niż miękkie fale.
Ludzkie aspekty mają indywidualne interesy, pragnienia i wyobrażenia. Duch chce po prostu płynąć. Jak stwierdził Adamus w ostatnim Shoudzie,
„Duch chce poznać sam siebie, poczuć i doświadczyć siebie”.
Boska Wola może płynąć razem z ludzką, kiedy człowiek zawierzy swojej Boskiej Woli, ale często gubi swoją wiarę i odwraca się od istoty tego czym naprawdę jest, czyli od swojej boskości. To wtedy następuje ból rozstania i człowiek potyka się w swoim życiu, chodzi jak we mgle, proklamując posiadanie Wolnej Woli, w zasadzie jednak nie rozumiejąc, co to oznacza.
Moim zdaniem korzystniej jest, kiedy daje się pierwszeństwo swojej Boskiej Woli przed iluzją Wolnej Woli. Zdarzyło się nie raz w moim życiu, że jakaś „wiodąca siła” wykreowała dla mnie sytuację lepszą, niż mógłbym to zrobić sam. Teraz wiem, że przed moją wolą, zawsze jest moja Boska Wola.
Na przykład jestem przekonany, że świadomie i dobrowolnie nie wypowiedziałbym swojej firmowej pracy już w 2001 roku. Karmazynowy Krąg pozostałby wtedy jako hobby, Linda i ja nigdy nie zwiedzilibyśmy całego świata i nie poznalibyśmy tyłu nieprawdopodobnych Shaumbra, nie mówiąc o tym, że nie założylibyśmy Instytutu Shaumbry jako możliwości kształcenia nauczycieli, aby prezentować te materiały. Ale... 15 kwietnia 2001 r. zostałem zwolniony z moich firmowych obowiązków, chociaż byłem jednym z założycieli firmy AirCell, Inc (www.aircell.com).
Kiedy rozmyślałem nad przekazem Adamusa o wolnej woli, pomyślałem o innym przełomowym punkcie w moim życiu.
Pod koniec szkoły średniej poszedłem do wojska.
Był to 1973 rok, miałem 17 lat, długie włosy i nigdy nie myślałem o armii. Ale dosłownie coś poza mną sprawiło, że pewnego dnia w kwietniu 1973 roku, wstąpiłem do Biura Rekrutacyjnego i zapisałem się na 3 lata służby.
Po odbyciu treningu, w połowie lata, w Forcie Leonard Wood, Missouri, pomyślałem, że było to najgłupszą rzecz, jaka kiedykolwiek zrobiłem. Pewnej nocy załamałem się płacząc (nie było to najmądrzejsze w środku wojskowego kampusu) nie mogłem uwierzyć, że wstąpiłem do armii i dziwiłem dlaczego nikt nie usiłował mnie od tego odwieść.
Ale... była to jedna z najlepszych rzeczy, jaka przydarzyła mi się w życiu!
Kiedy armia przekazała mnie NASA, wysłano mnie w okolicę San Francisco, gdzie w ciągu następnych trzech lat pracowałem w cywilu.
Był to jeden z najlepszych okresów w moim życiu i okazało się to fundamentem dla wielu rzeczy, jakie później robiłem w życiu.
Z moich osobistych przykładów wynika, że coś rzucało cień na moją wolna wolę i prowadziło mnie wyżej i dalej.
Zadaje sobie pytanie, co zdarzyłoby się, gdybym wtedy zawierzył samemu sobie?
Adamus zakończył swój wykład, pokazując (rysując), co z nami aktualnie się dzieje. Obecnie nasza duchowa i ludzka forma łączą się. Po niezliczonych czasach rozłąki zaczynają wspólny taniec. Punkt przecięcia się ludzkiej i duchowej świadomości wskazuje na swoim rysunku, jako punkt „X”. Mówi, że w tym punkcie nie ma dłużej ciała, umysłu czy ducha. Zamiast tego stajemy się jednym świadomym ciałem (Pełnią Świadomości). Nie ma dłużej „Wolnej Woli” oddzielonej od „Boskiej Woli”. Jest tylko „JAM JEST” w Pełni Świadomości i Bycie w Świadomości.
Przekaz Adamusa rozpętał dyskusje na forum dyskusyjnym Shaumbry. Niektóre ich fragmenty umieściliśmy w dziale „Shaumbra Mówi”.
Ale przecież Shoud JEST tylko odbiciem nas. A Adamus jest po prostu bardzo rozmownym choć czasami denerwującym lustrem.
Mówiąc między nami, dorzucę trochę własnej musztardy do dyskusji. Nie zgadzam się w pełni z poglądem Adamusa o naszym braku wolnej woli.
To BYŁA nasza wolna wola, która sprawiła, że odwróciliśmy się od własnej duszy, że zapomnieliśmy, kim naprawdę jesteśmy i robimy tak, jakbyśmy byli jedynie w tym ludzkim wymiarze, a teraz po prostu doświadczamy, jak to jest, nie mieć prawdziwej, otwartej i pełnej radości wolnej woli.
Wersja niemiecka: www.to-be-us.de
Tłumacznie z niemieckiego: Victoria Hammernick ( vhammernick@web.de )